|
*MediaNet HuB* DC HUB FORUM MediaNet HuB Wita na Forum
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Wildhawk
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: /usr/src/linux
|
Wysłany: Czw 20:09, 26 Paź 2006 Temat postu: ...::: F U N :::... |
|
|
Macie dowcipy którymi chcecie sie podzielic, to zapraszam do wklejania ich tutaj
Mam nadzieję, że temat stanie się popularny
Oto kilka ode mnie
***
Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje
Jasiowi standardowy zestaw pytań :
- A ile masz lat?
- Siedem...
- A do kościółka chodzisz?
- Chodzę...
- Co niedziela?
- Co niedziela...
- Z całą rodziną?
- Z całą...
- A do którego?
- Do Carrefoura....
***
Przychodzi zajaczek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:
- Misiu, poproszę pól kilo soli.
- Wiesz zajaczku, nie mam jeszcze wagi, nasypie ci na oko.
- Do d**y se nasyp debilu!
***
Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos:
"Kochani dziadkowie, wczorej poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem
godzine wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was to zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem na półke. Jasio"
Dziadek skończyl czytać, j***ął babkę w ryj i mówi:
- A mówiłem ci "G*wno"! Ale ty "zcukrzyło sie, zcukrzyło sie"!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
AyA
Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 393
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: WLKP :D
|
Wysłany: Czw 21:22, 26 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłócą się, który jest bardziej leniwy. Pierwszy mowi:
- Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę, a tu worek złota na ulicy leży, ale nie chciało mi się go podnieść.
Na to drugi:
- No widzicie, a ja ide sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chiało mi się.
Trzeci:
- A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej komedii, ale przez cały film płakałem.
- No co ty, na komedii i płakałeś?
- Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi się wstać poprawić ...
w pierwszej klasie podstawowki na lekcji biologii pani mowi:
-dzieci, kto wie, jaki dzwiek wydaje krowa
zglasza sie malgosia
-no prosze malgosiu, jaki dzwiek wydaje krowa?
-muuuu prosze pani - odpowiada malgosia
-bardzo ladnie gosiu, bardzo ladnie. a teraz powiedzcie mi, jaki dzwiek wydaje kot?
zglasza sie grześ
-prosze grzesiu, pokaz jaki dzwiek wydaje kot
-miaaauuuu prosze pani -mowi grzes
-bardzo ladnie bardzo ladnie. a teraz powiedzcie mi, jaki dzwiek wydaje pies
zglasza sie jasio.
pani zacheca - no jasiu, powiedz, jaki dzwiek wydaje pies
Jasio: -na ziemie s*****synu, rece na glowe i nogi szeroko!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
domagro
Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 12:46, 27 Paź 2006 Temat postu: Jako taki dowcip |
|
|
No to może mały dowcip z morałem - proszę go tylko nie przyjmować zbyt dosłownie
Lew goni na pustyni 3 małpki. Te nie widząc innego ratunku skoczyły na jedyną w okolicy palmę i wiszą na swych łapkach. Lew będąc cierpliwy położył sie pod palmą...
Po 3 godzinkach pierwsza małpka puściła się, spadła i lew ją zjadł...
Po 3 dniach druga małpka puściła się, spadła i lew ją zjadł...
Po 3 tygodniach trzecia małpka puściła się, spadła i lew ją zjadł...
Jaki z tego morał?
Prędzej czy później każda się puści...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
AyA
Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 393
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: WLKP :D
|
Wysłany: Pią 12:57, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
- Dlaczego policjanci mają opaski na czapkach?
- Wskaźnik poziomu oleju...
- Dlaczego policjant kazał sobie postawić piec na samym środku pokoju?
- Żeby mieć centralne ogrzewanie.
Zataczający się pijaczek zaczepia w parku młodego mężczyznę i mówi:
- Paaniee, gdzie jaa jesstem???
- W Łodzi.
- W łodzii to jaa wiem, ale na jakim oceanie...
Tata, Jaś i Małgosia pojechali na wakacje. Kiedy dojechali na miejsce i weszli do pokoju w którym mieli mieszkać, okazało się, że jest tylko 1 łóżko piętrowe. Tatuś wiec powiedział że dzieci będą spać na górze, a on na dole. Kiedy nadszedł wieczor Jaś spytał Małgosie:
- Małgosiu zrobimy to dzisiaj w nocy?
Małgosia odpowiedziała:
- Tak! Tak!
Na to Jaś jej powiedział:
- Dobra! Małgosiu to zrobimy tak: jak cię będzie bolało to będziesz mówiła pączek to tatuś się nie zorientuje o co chodzi
- Dobrze Jasiu.
Kiedy nadeszła noc i tata juz zasnął Jaś zabrał sie do roboty:
- Pączek
- Pączek, pączek, pączek, pączek
Nagle tata się obudził:
- Jedzcie tam szybciej te pączki bo mi lukier na głowę kapie!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pią 13:16, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Wesołe jest życie staruszka
Dziadek chciał iść z babcią do łóżka ale babcia nie miała ochoty więc dziadek mówi:
- Babka chodź ze mną do łóżka, dostaniesz stówkę!
Babcia się zastanawiała chwilę, ale w końcu się zgodziła.... po skończonym seksie dziadek wstaje ubiera się i daje babci stówkę. Babcia zapala światło i mówi:
Ale to jest stara stówka!
- Stara dupa, stara stówka...
Przychodzi babcia do doktora
- Na co się pani skarży?
- Mam tą chorobe na 'k'...
Lekarz wymienia różne choroby ale babcia nic sobie nie przypomina, aż:
- Już wiem! Kleroza!
- Mówi się skleroza, babciu!
- Widzi pan doktor? Już o tym 's' zapomniałam.
Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej przemowie pyta zgromadzonych:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Mniej więcej połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Tym razem zgłasza się jakieś 80% osób. Kaznodzieja zawiedziony wraca do kazania. 30 minut minęło. Wkońcu przerywa i pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie, podnoszą ręce do góry... Wszyscy oprócz staruszki z drugiego rzędu. Kaznodzieja pyta jej:
- Dlaczego nie chce pani przebaczyć wrogom?
- Nie mam żadnych.
- Jakie to niezwykłe, ile pani ma lat??
- 98.
- Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim, jak to możliwe, żeby nie mieć żadnych wrogów.
Staruszka nieśmiało wychodzi na środek bierze do ręki mikrofon i mówi:
- Przeżyłam wszystkich skurw******
Starsze małżeństwo dowiaduje się o panującej chorobie w wiosce:
- Stary, idź zobacz co to za choroba! - mówi babka.
Dziadek pojechał i nie ma go i nie ma. Poszła babka go szukać. Idzie, patrzy leży rower, a trochę dalej leży dziadek.
- Coś ty stary tak leżysz??
- Jak ja się dowiedzial, że to od pedałów można się zarazić, jak ja piznoł ten rower...
Dwóch dziadków siedzi na ławce w parku i grzeją się w wiosennym słońcu. Właśnie przechodzą młode dziewczęta.
- Jak tak patrzę na te młode dziołchy, to mi się krew w żyłach burzy - przerywa ciszę pierwszy.
- To nie krew ci się burzy, ino wapno lasuje!
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
AyA
Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 393
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: WLKP :D
|
Wysłany: Pią 13:34, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...
- Gdzie byłe? - pyta żona.
- Na... czynie.
- Na jakim czynie?
- Naczynie, będę rzygał.
W zakładzie psychiatrycznym idzie wariat z pudełkiem na smyczy. Zauważył to lekarz i mówi:
- I co z pieskiem na spacerek się wyszło?!
- Tak, tak ktoś musi.
I było tak przez 6 dni, aż w końcu lekarz spotyka wariata i mówi:
- I co? Z pieskiem na spacerek?
- No co pan! Nie widzisz, że to jest pudełko?!
Lekarz wypuścił go z zakładu. Gdy wariat wyszedł poza mury zakładu mówi do pudełka:
- Ale ich nabraliśmy, co nie piesku?
Nauczycielka wchodzi do klasy i widzi na tablicy muchę. W naturalnym odruchu próbuje trzepnąć ją gazetą, ale na musze nie robi to żadnego wrażenia. Po chwili dociera do niej, że mucha została namalowana, pyta więc, kto to zrobił. Przyznaje się Jasiu.
- Jasiu, jutro masz przyjść do szkoły z ojcem.
Następnego dnia Jasiu przychodzi z ojcem do szkoły. Nauczycielka prowadzi ojca do gabinetu i mówi:
- Czy wie pan, jakiego ma pan zdolnego syna? Jak mi namalował muchę na tablicy, myślałam, że to prawdziwa.
A ojciec Jasia na to:
- To to jeszcze nic, jak mi namalowal pi*** na drzwiach, to do tej pory drzazgi z chu*** wyciągam!
Przychodzi facet do lekarza, rozpina rozporek, wyjmuje swojego członka i kładzie go na biurku.
Lekarz pyta:
- Co się stało? Za mały?
- Nie - odpowiada facet.
- To co, za duży?
- E, nieee.
- Nie staje?
- Staje, jeszcze jak!
- To co z nim nie tak?
- Nic, fajny, nie?
Blondynka rozmawiała z chłopakim na czacie. Rozmawiali przez cały dzień. W pewnej chwili chłopak pyta ją:
- Spotkamy sie w realu?
Na to blondynka:
- Nie mamy tu Reala, to może w Biedronce?
-Dlaczego blondynki nie jeżdżą rowerem?
-Bo boją się, że ich pedały napadną
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
domagro
Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 13:40, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Rodzinka z Afryki pierwszy raz w hotelu w Europie. Kiedy mamuśka poszła do
recepcji, stoi ojciec z synem przed metalowymi drzwiami, które nagle otwierają się automatycznie i ukazuje się malutkie pomieszczenie.
- Co to jest, tato? - pyta się synek.
- Czegoś takiego jeszcze w życiu nie widziałem - odpowiada tata.
Patrzą, a tu staruszka z garbem i szpetną twarzą, wyglądająca jak wiedźma, wchodzi do tego pomieszczenia. Metalowe drzwi zamykają się i ojciec z synem oglądają światełka nad tymi drzwiami:
1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 4 - 3 ....1 - 0 ping
Drzwi otwierają się i wychodzi z tego pomieszczenia fantastycznie wyglądająca blondynka.
- Szybko leć po mamę! - mówi tata do synka.
Córeczka budzi sie o trzeciej w nocy i mówi do Agaty:
- Mamo, opowiedz mi bajkę.
- Zaraz wróci Wild i opowie nam obu...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Patrycja
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: WLKP
|
Wysłany: Pią 14:20, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Ksiądz prowadzi rekolekcje dla starszych ludzi. W pierwszej ławce siedzi para, ok. 70lat każde. W pewnym momencie starszy pan zasnął i zaczął chrapać. Ksiądz zwrócił się do starszej pani:
- Czy może pani obudzić męża?
Babcia wstała, wypięła pierś i na cały głos do księdza:
- Jak żeś go uśpił, to se go sam obudź!
Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę. Pierwsza mówi:
- Pani ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej zielone... straszne... Na to druga:
- Pani to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy, a słyszę: jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi. Pani SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ!
Czerwony Kapturek do babci:
- A dlaczego masz takie wielkie mięśnie??
Na to babcia:
- Bo pracowałam w biedronce!!!
- Dlaczego Miś Uszatek śpi na podłodze?
- Bo ma klapnięte łóżko!
Spotyka Czerwony Kapturek wilka. Wilk wyskakuje z groźną miną i krzyczy:
- Zdejmuj!
Kapturek patrzy na wilka, chwilę myśli i zaczyna zdejmować majty. Na to wilk:
- Co Ty? Srać będziesz? Zegarek zdejmuj...!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
AyA
Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 393
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: WLKP :D
|
Wysłany: Pią 14:21, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Domagro ten ostatni dowcip to jest The Best Udal ci sie
Jedzie chłop na wozie i krzyczy :
-Węgiel woże węgiel !!
Na to koń :
-Ty ku**a woziż ty ??
W łóżku leży małżeńska para. Żona mówi do męża:
- Dawniej przed snem delikatnie ściskałeś mnie za rączkę...
On postękując ściska ją za rękę.
- Dawniej przed snem całowałeś mnie w główkę...
On jęcząc podnosi się i całuje ją w głowę.
- Dawniej gryzłeś mnie w szyjkę...
On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami.
- Ty gdzie? - pyta żona.
- Idę po zęby..
Siedzą przy stole staruteeeeńki dziadulek i staruteeeeńka babulcia. Siedzą i żują ospale obiad. Nagle dziadek ni z tego, ni z owego bach wali babcię drewnianą łyżką w głowę:
- No co ty, co ty stary?!!!! - krzyczy oburzona babcia
- Oj bo jak se przypomne, żeś ty cnoty nie miała!!!!!!!
Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:
- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?
- Co ksiądz mówi?
- Kto mi mąkę kradnie?
- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek.
- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.
Dwie blondynki jadą pociągiem i dzielą się bananem.
Nagle pociąg wjeżdża do tunelu i jedna z blondynek ugryza swoją część. Mówi do drugiej:
-nie jedz swojego banana, bo jak ja ugryzłam swojego to oslepłam!
Mija się na ulicy chłopak z dziewczyną...
Widzi jaka jest brzydka i mówi do niej: W jakim ty zamku straszysz?!
A ona na to: masz za małego konia, żeby tam dojechać!
Co ma wspólnego blondynka z żółwiem?
- Oboje są wkurzeni, gdy leżą na plecach.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Wildhawk
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: /usr/src/linux
|
Wysłany: Pią 18:03, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Cieszę sie że temat Wam przypadł do gustu
domagro napisał: | Córeczka budzi sie o trzeciej w nocy i mówi do Agaty:
- Mamo, opowiedz mi bajkę.
- Zaraz wróci Wild i opowie nam obu... |
Domagro to Ci sie udało
Wracajac do tematu
- Mamooooooo, a czemu tatuś chce z balkonu skakać?
- Nie mam pojęcia, synku. Doprawiałam mu rogi a nie skrzydła.
***
Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!
***
Diabeł złapał Polaka, Niemca i Francuza.
Mówi:- jak przelecicie ten 10-cio piętrowy burdel, to odzyskacie wolność.
I tak: najpierw Niemiec.
Idzie więc diabeł: pierwsze piętro Niemca nie ma, drugie piętro Niemca nie ma, trzecie piętro - Niemiec leży na korytarzu i mówi:
-mam już dość, bież mnie do piekła.
Następny Francuz: pierwsze - nie ma, drugie - nie ma,...Szóste - Francuz leży na podłodze i mówi:
- zabieraj mnie do piekła, już nie dam rady.
Na końcu Polak wchodzi do burdelu:
Pierwsze piętro - Polaka niema, szóste - też nie ma, dziesiąte - Polaka też nie widać.
Myśli diabeł:
-pewnie go przegapiłem?
I idzie znowu od pierwszego piętra do ostatniego. No, ale Polaka znowu nie znalazł
W końcu po trzecie próbie postanowił wdrapać się na dach. Patrzy, a tam Polak wali konia i śpiewa:
-"jeszcze Polska, nie zginęła..."
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
AyA
Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 393
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: WLKP :D
|
Wysłany: Pią 20:33, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
No Baaaaaaaa Pewnie ze spodobal
W murzyńskiej wiosce rodzi się białe dziecko. Poruszenie, konsternacja, rodzice idą do szamana.
- Szamanie, jesteśmy oboje czarni a dziecko się urodziło białe, jak tomoże być?
- A robiliście to po murzyńsku?
- Tak, tak, po murzyńsku!
- Od tyłu po murzyńsku?
- Od tyłu po murzyńsku!
- A palec w dupie był?
- Nie było.
- No to tędy się światło dostało!
Siedzą wariaci na drzewie i udają gruszki. Pyta się pierwszy:
-Dojrzałeś?
-Nie- odpowiada drugi. Sytuacja powtarza się 2 raz i za trzecim pyta się:
-Dojrzałeś?
-Tak.
-No to spadaj.
W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy. Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną w drodze małego testu.
- Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.
- Jezu! On ma tylko jedno ucho!
Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie.
- Jezu! On ma tylko jedno ucho!
Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę. Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam o nim jak najwięcej , co pani może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia.
- Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.
Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiście.
- No wspaniale! Gratulujemy ! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała?
- To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.
- Ale dlaczego?
- No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!
Właściciel sex-shopu musiał wyjść na chwilę, więc za ladą zostawił młodego sprzedawcę. Po chwili wchodzi dziewczyna i pyta:
- Ile kosztuje ten biały gumowy fiutek? Sprzedawca mówi:
- 35$ za białego, 35$ za czarnego.
- Hmm... poproszę czarnego, jeszcze nigdy nie miałam czarnego - mówi dziewczyna, płaci i wychodzi. Po pewnym czasie wchodzi Murzynka i pyta:
- Ile kosztuje ten czarny fiutek?
- 35$ za czarnego, 35$ za białego - mówi sprzedawca.
- Hmm... poproszę białego, jeszcze nigdy nie miałam białego - mówi Murzynka, płaci i wychodzi. Po chwili wchodzi blondynka i mówi:
- Po ile są u pana gumowe fiutki?
- 35$ za białego lub czarnego - mówi sprzedawca.
- Hmm... a ten w paski stojący za ladą? - pyta blondynka.
- Ten?... no... to jest bardzo specjalny model, kosztujący 180$ - odpowiada sprzedawca.
- Poproszę! - mówi zdecydowanym głosem blondynka, płaci i wychodzi. Po chwili do sklepu powraca właściciel i pyta:
- No i jak panu poszło?
- Wyśmienicie! - odpowiada sprzedawca - sprzedałem jednego czarnego, jednego białego i sprzedałem pański termos za 180$!!!
Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają.
- To jest kot - mówi Małgosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzyś.
- Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia.
Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować:
- Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
- Nienasycony buhaj?
Na lekcji Jasio podnosi rękę do góry. Pani pyta:
- Jasiu, co chcesz powiedzieć?
- ... Bo prosze Pani... ten chłopak, co siedzi obok w ławce zje*** się i strasznie śmierdzi!
Pani załamała ręce i mówi:
- Jasiu, tak brzydko się nie mówi! Można powiedzieć, że kolega puścił bąka. Zapamiętaj to sobie!
- Dobrze....
Po kilku minutach Jasio podnosi rękę.
- Jasiu, co znowu chciałeś?
- Prosze pani, ten kolega co przedtem puścił bąka, znowu się zje***!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
domagro
Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:58, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Wróżka mówi do Agaty:
- Wild panią zdradza.
- Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
domagro
Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:15, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Facet pisze z blondynką na czacie.
- Piszemy do siebie już od 2 tygodni, moglibyśmy spotkać się w realu? - pyta mężczyzna
- Ale u mnie nie ma Reala, moglibyśmy się spotkać w Biedronce?
Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi:
- Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę.
Drwal się zgodził i wspólnie z Carycą odliczali kolejne orgazmy drwala:
- 1, 2, 3, ..50, ........,90, ..... Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100, i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy:
- 100!
- Nie, 99 mówi drwal.
- 100, według moich rachunków jest już setny raz.
- Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa!
Mąż telefonuje z polowania do domu:
- Kochanie, będę za dwie godziny w domu.
- A jak tam łowy?
- Przez miesiąc nie będziemy kupować mięsa.
- A co upolowałeś? Jelenia?
- Nie.
- Dzika?
- Przepiłem całą pensję...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez domagro dnia Pią 22:36, 27 Paź 2006, w całości zmieniany 4 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
AyA
Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 393
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: WLKP :D
|
Wysłany: Pią 22:17, 27 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
no masz szczescie Temacik sie rozwija Wildziu moze byc z siebie dumny hehe
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Wildhawk
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: /usr/src/linux
|
Wysłany: Pon 0:28, 30 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
AyA napisał: | no masz szczescie Temacik sie rozwija |
cieszę się że temat przypadł do gustu przynajmniej niektórym forumowiczom
***
Karolek przychodzi z przedszkola. Twarz cała podrapana, krew na sweterku - ogólnie wygląda nieciekawie.
-Co się stało? - pyta mama.
-W sumie nic wielkiego. W przedszkolu tańczylismy dziś dookoła choinki. Dzieci mało a i jodełka dość spora.
***
W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Trzej fizycy stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię Newton!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal.
***
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|